
Drugi
123

Mniej paliwa, więcej wilgoci w ziemi i lepsze plony. Budujemy polskie maszyny do siewu pasowego — sami jesteśmy rolnikami i sprawdzamy je na własnym polu, na ciężkiej glinie.
Zobacz nasze maszynyUprawa pasowa (strip-till)
Zamiast ruszać całe pole, maszyna spulchnia tylko wąski pas ziemi. Dokładnie tam, gdzie potem rośnie korzeń. Reszta pola zostaje nietknięta i przykryta słomą.
Jeden przejazd zamiast trzech. Spalisz nawet o połowę mniej paliwa niż przy tradycyjnej orce, a maszyny mniej się zużywają.
Nieruszona ziemia i słoma na wierzchu nie pozwalają wodzie tak szybko wyparować. Przy suchym roku to widać na plonie.
Maszyna wsypuje nawóz na dwie różne głębokości, tam gdzie rośnie korzeń. Nic nie leci na międzyrzędzia i nic się nie marnuje.
Mniej jazdy po polu to mniej ubitej gleby. Słoma zostaje na wierzchu, przybywa próchnicy i ziemia sama lepiej pracuje.
Maszyna robi to wszystko w jednym przejeździe:
Talerz nacina resztki po żniwach, żeby nic się nie zapychało.
Ząb schodzi do 28–30 cm i od razu zostawia nawóz w pasie.
Koło ugniata pas, a redlica wysiewa nasiona na równą głębokość.
O nas
Nazywam się Marek Kudła. Wspólnie z rodziną prowadzą gospodarstwo rolne w Goleszowie, specjalizujące się w uprawie zbóż i rzepaku na wymagających glebach gliniastych.
Łączę doświadczenie rolnicze z wiedzą techniczną zdobytą na Politechnice Rzeszowskiej i w branży lotniczej. Od lat projektuję i udoskonalam własne rozwiązania dla rolnictwa.
Tak powstał GRIZLI – agregat do uprawy pasowej stworzony z praktyki i do praktyki.

Filmy
Zobacz agregat GRIZLI podczas pracy w rzeczywistych warunkach. Zdjęcia i materiały wideo pokazują jego konstrukcję, możliwości oraz efekty uprawy pasowej bezpośrednio na polu.